Info

Suma podjazdów to 3 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Luty6 - 7
- 2014, Styczeń1 - 0
- 2013, Grudzień2 - 0
- 2013, Październik5 - 0
- 2013, Wrzesień8 - 0
Luty, 2014
Dystans całkowity: | 156.18 km (w terenie 156.18 km; 100.00%) |
Czas w ruchu: | 10:17 |
Średnia prędkość: | 15.19 km/h |
Suma kalorii: | 333 kcal |
Liczba aktywności: | 6 |
Średnio na aktywność: | 26.03 km i 1h 42m |
Więcej statystyk |
- DST 26.17km
- Teren 26.17km
- Czas 01:40
- VAVG 15.70km/h
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze zimowo popołudniowo
Wtorek, 25 lutego 2014 · dodano: 26.02.2014 | Komentarze 0
http://www.endomondo.com/workouts/301102685/134943...


Nad samym jeziorem © krwinka1

W drodze powrotnej © krwinka1
- DST 39.17km
- Teren 39.17km
- Czas 02:30
- VAVG 15.67km/h
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
Porannie, spontanicznie z przygodami
Poniedziałek, 24 lutego 2014 · dodano: 26.02.2014 | Komentarze 2
http://www.endomondo.com/workouts/300602484/134943...
Dyżur nocny nie był przeszkodą by rankiem udać się na przejażdżkę rowerową. Generalnie nie miałam planu gdzie jechać, pojechałam jak zwykle w stronę Wdzydz, ale tym razem udałam się na Czarlinę i potem dalej przez Przerębską Hutę kierowałam się na Schodno.
Po drodze jakimś cudem zboczyłam ze szlaku, pobłąkałam się po lesie nadrabiając pewnie z kilka km, ale to nie miało znaczenia przy tak pięknej pogodzie, w końcu zawsze mogłam zawrócić, ale uparłam się ,że pojadę w stronę Loryńca a potem zobaczy się dalej gdzie...czyli wycieczka be konkretnego celu...i tak oto zwiedzałam nowe okolice...
W drodze do Czarliny © krwinka1
Wybór nieplanowanej trasy © krwinka1
Przerębkska Huta i jej uroki © krwinka1
Odnaleziony szlak rowerowy © krwinka1
- DST 18.08km
- Teren 18.08km
- Czas 01:10
- VAVG 15.50km/h
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
niedzielnie, spontanicznie z Moniką
Niedziela, 23 lutego 2014 · dodano: 26.02.2014 | Komentarze 2
http://www.endomondo.com/workouts/300197220/134943...
Od rana chodził za mną rower, ale miałam trochę pracy do wykonania , sprawozdania same się nie napiszą, więc postanowiłam ten dzień przeznaczyć na pisanie. Gryzłam się, że za oknem słońce, jednak gdy usłyszałam skrobanie szyb na parkingu, pomyślałam, ze musiało przymrozić, nie miałam już takich wyrzutów, że nie mogę jechać.Popisałam trochę, gdy zadzwoniła Monika z pytaniem co robię, i czy nie mam ochoty się przejechać....to było jak wyrzutnia dla mnie, w ciągu 15 minut stałam na baczność z rowerem już w umówionym miejscu...No i pojechałyśmy, najpierw Mała Szarlota, potem Wierzysko, a potem w stronę Zielonej, gdzie się pożegnałyśmy, bo ja miałam do wykonania zlecenie, a Monika pojechała do domu.To była fajna rowerowa udana niedziela :)
Niedziela i zimowy rowering © krwinka1
- DST 39.56km
- Teren 39.56km
- Czas 02:35
- VAVG 15.31km/h
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
Prawie wiosennie
Wtorek, 18 lutego 2014 · dodano: 26.02.2014 | Komentarze 0
http://www.endomondo.com/workouts/298254151/134943...
Ciepło za oknem nie pozwalało na zbytnie siedzenie w domu, więc poniosło mnie przed siebie, przebrałam się i zeszłam po rower, tym razem, zupełnie bez planu udałam się znanym szlakiem w kierunku Wdzydz. Warunki nie pozwalały na jazdę polna drogą wiec tym razem było szosowo. Do Wdzydz niestety jechałam pod wiatr, jednak z nadzieją, ze droga powrotna będzie lżejsza, słońce dodawało energii.
Odpoczynek na półmetku © krwinka1
Jeszcze zimowo ale już rowerowo © krwinka1
Zimowo, słonecznie, rowerowo © krwinka1
- DST 16.60km
- Teren 16.60km
- Czas 01:20
- VAVG 12.45km/h
- Kalorie 333kcal
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
zimowo, rowerowo
Sobota, 8 lutego 2014 · dodano: 01.12.2014 | Komentarze 0
Jeszcze na moim Fiserku, zimowe podboje, krótko szybko, ekstremalnie.
- DST 16.60km
- Teren 16.60km
- Czas 01:02
- VAVG 16.06km/h
- Sprzęt Fischer
- Aktywność Jazda na rowerze
zimowo rowerowo po długiej przerwie
Sobota, 8 lutego 2014 · dodano: 08.02.2014 | Komentarze 3
http://www.endomondo.com/routes/294660560
Po dwumiesięcznej przerwie i małym remoncie roweru , wyjechałam na krótki dystans by sprawdzić rower, miały być Wdzydze, ale wiatr utrudniał jazdę, po drodze okazało się, ze ubrałam się stanowczo za ciepło, nie wzięłam nic do picia i zapomniałam pieniędzy, efekty uboczne długiej przerwy w jeździe- więc postanowiłam zmienić kierunek jazdy i w Rybakach skręciłam na moje kochane stawy, niestety już po 50 metrach byłam cała w błocie, więc skorzystałam z okazji, że w dole było nieco śniegu, i doprowadziłam się do porządku, dalej wracałam już jadąc na rowerze po śnieżnej drodze, z małymi poślizgami wróciłam na szosę, i dalej pojechałam w kierunku jeziora Szarloty (Osuszyno ), tam droga była bardziej utwardzona, pojechałam w kierunku Lizaków, jednak dalsza jazda nie była już tak fajna, zaczęła się błotnista droga więc zawróciłam trasą w kierunku domu, po drodze zatrzymując się u znajomych na ciepłą herbatkę na ulicy R. Lassa. Sprzęt się sprawdził, jednak hamulce do dalszej regulacji. I tym sposobem sezon rowerowy uważam za otawrty :)
Sezon rowerowy otwarty © krwinka1